Coraz więcej terapeutów zwraca uwagę na problem, który jeszcze kilka lat temu nie stanowił tak poważnego bezpośredniego zagrożenia dla życia.

Trafiają do nich ludzie, którzy nie mają siły już żyć, ludzie po zawale serca, z poważnymi chorobami układu krążenia, trawiennego, czy objawami psychicznego wyczerpania, które powodują zubożenie lub wręcz zanik prawidłowych reakcji emocjonalnych i społecznych.

– Mamy już do czynienia z prawdziwą plagą – mówi psycholog prof. Bassam Aouil, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego i pracownik Instytutu Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jego zespół w październiku przetestował ok. 10 tys. pracowników i okazało się, że co czwarty jest wypalony zawodowo, a kolejnym wypalenie grozi. Wypaleni zawodowo są mniej wydajni w pracy, trzeba organizować zastępstwa, reagować na niespodziewane absencje, zwolnienia chorobowe. Koszty masowego wypalenia zawodowego ponosić będziemy wszyscy, bo może się ono odbić na kondycji finansowej firm i wpłynąć na gospodarkę kraju, tłumaczy profesor. (źródło PAP)

Czasem pacjenci czy Klienci terapeutów trafnie diagnozują przyczynę. Mówią, że nie są w stanie zachować równowagi między życiem osobistym i zawodowym. Że to, że im się „sypie” rodzina, życie towarzyskie jest spowodowane zmęczeniem pracą, zawładnięciem ich umysłów, emocji i ducha problemami, które przenoszą do domu i na znajomych. A że wokół nich są podobnie funkcjonujący ludzie – zamierają nawet te podstawowe sposoby radzenia sobie z problemem, czyli relacje towarzyskie.

Zwykle pracę i życie osobiste postrzegamy jako dwie odrębne przestrzenie, dwa kawałki życia. Dostrzegamy, że one „walczą” między sobą, rozpychają się, by górę wzięła raz jedna, raz druga. Zawsze jedno, kosztem drugiego, jedno zamiast drugiego. Temu przepychaniu się towarzyszy stres, lęk i często poczucie winy. Pytamy: cóż z tego, że jestem dobrą mamą, jeśli nie wiem czy dobrze wypełniam swoje zadania zawodowe? Jaka radość z dodatkowych projektów, jeśli to oznacza, że znów przegapię kawałek życia mojego dziecka i od babci się dowiem, że właśnie powiedziało kolejne słowo. Jaka radość z awansu, jeśli zostanie przyjęty z uzasadniona obawą, że to oznacza jeszcze mniej czasu na rodzinę…

W reklamie portalu poświęconego pracy czytamy: „pracuj tyle, aby wszyscy byli zadowoleni”. Tego chcemy wszyscy, o takiej właśnie pracy marzymy. Tak postanawiamy co roku, że już tak będzie. że będziemy mieli czas i dla siebie, i na znajomych, i na rozwój zainteresowań, dla bliskich i dalszych, na książkę, na wakacje, na szkolenia, itd… Lista jest długa. Doba ma jednak wciąż tyle samo godzin. Kiedy rysujemy sobie plan roczny- niektórzy podchodzą do swojego życia jak do projektu i to świetnie- układamy sobie pola wpływów, źródła realizacji marzeń, ambicji, planów zawodowych. Dokładamy rzeczy niezbędne do życia, z czułością obrysowujemy sferę rodzinną, dokładamy, dokładamy…

Najczęściej nie zaznaczamy na tym rysunku zadań codziennych, które przecież też nas dotyczą- jedzenie, zakupy, odbiór dzieci ze szkoły, czy przedszkola, dowóz dzieci na zajęcia dodatkowe, przemieszczanie się po mieście, korki. Kiedy obrazek jest gotowy okazuje się, że na wszystko na pewno nie wystarczy nam czasu. A ta świadomość jest pierwszym źródłem stresu i frustracji. „Nie daję rady”- myślimy, „za dużo tego, a w tym roku miało być inaczej”. „To może jeszcze tylko do trzydziestki, czterdziestki, pięćdziesiątki tak będę pracować, a potem luz”… Oszukujemy się co roku. A kiedy już nie mamy siły, kiedy zaczynamy poważnie chorować, kiedy dopadają nas z osobna albo wszystkie razem symptomy pracoholizmu, wypalenia zawodowego i stresu, zazwyczaj jest już bardzo źle.

Z badań wynika, że należymy do najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Statystyczny Kowalski miał w zeszłym roku jeden dzień wolny od pracy, oprócz sobót i niedziel. To rekord w Unii Europejskiej! Wychodzi na to, że pracujemy non stop. Krakowska Agencja doradztwa zawodowego Sedlak&Sedlak porównała statystyki kilkudziesięciu krajów Organizacji Wspólnoty Gospodarczej i Rozwoju. Polska zajmuje w nich trzecie miejsce pod względem rocznego, przeciętnego czasu pracy w przeliczeniu na jednego pracownika. Wychodzi bowiem, że statystyczny Polak przepracował w zeszłym roku 2015 godzin.

Bardziej pracowici są tylko Koreańczycy i Rosjanie, ale ci nieznacznie. Za to Japończycy zostają za nami daleko w tyle… Pracujemy w dużym tempie, z poczuciem napięcia i stresu, w nie zawsze dobrze zorganizowanych przedsiębiorstwach, w których pracownikom powierza się bardzo wiele zadań i dużą odpowiedzialność. Jesteśmy gorzej wynagradzani, musimy pracować dużo więcej, by osiągnąć poziom dochodów choćby nieco zbliżony do dochodów pracowników z Zachodu.

Pracoholizm to zjawisko typowe przede wszystkim wśród osób piastujących stanowiska kierownicze. Niektórzy menedżerowie spędzają w biurze tylko kilka godzin ponad normę. Inni w nadziei na awans czy podwyżkę przenoszą do firmy życie prywatne. Pracują więcej, ciężej, a dodatkowe godziny pracy traktują jako inwestycję w swoją przyszłość.

Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2009 roku przez Instytut Medycyny Pracy w Helsinkach– zbyt długi czas pracy wpływa negatywnie na funkcje poznawcze zatrudnionego. Jest źródłem bezsenności, nieustającego stresu oraz problemów z koncentracją. W skrajnych przypadkach może prowadzić do przewlekłych chorób układu nerwowego, a nawet śmierci. (Źródło: rynekpracy.pl)

Nie ma gotowych wzorców odpoczywania, pozostawiania przestrzeni dla osobistych pasji i zainteresowań. Jako naród dopiero tego się uczymy. Im bardziej jesteśmy zmęczeni, tym bardziej potrzebujemy odpoczynku a paradoksalnie ciężej nam odpocząć i czerpać z tego przyjemność. Równowagę pomiędzy życiem osobistym a zawodowym nie jest łatwo osiągnąć, ale można się jej uczyć. Ważną rolę w tym odgrywa akceptowanie i lubienie siebie. Dążenie do akceptacji siebie i harmonii jest celem samym w sobie. Odnajdując harmonię w sobie, godząc wyznaczone cele i wartości powodujemy, że czujemy się lepiej z samymi sobą i z otaczającym nas światem.

Zgodnie z ideą Work Life Balance pracownik, który osiąga równowagę jest bardziej efektywny. Wypoczęty i zrelaksowany pracownik znacznie szybciej wykonuje służbowe zadania, nie ma problemów z koncentracją, jest bardziej wydajny. W krajach rozwiniętych inicjatywy Work Life Balance systematycznie zyskują także wsparcie instytucji rządowych dostrzegających w nich sposób na łagodzenie negatywnych skutków społecznych aktywności zawodowej kobiet czy profilaktykę szkodliwego dla zdrowia i życia rodzin pracoholizmu.

Nie istnieje jeden idealny, skuteczny w każdej organizacji program „równoważenia czasu zawodowego i prywatnego”. Wybór optymalnego rozwiązania wymaga analizy specyficznych potrzeb określonych grup pracowników w danej firmie, przeglądu źródeł stresu zawodowego, procesów biznesowych oraz możliwości, które firma może zaproponować pracownikom nie naruszając równocześnie stabilności działalności operacyjnej.

Aby rozpocząć dbanie o siebie trzeba zrobić pierwszy krok. My proponujemy, aby była nim rzetelna diagnoza w obszarach, które najbardziej dotyczą równowagi między życiem osobistym i zawodowym. Przygotowaliśmy dla Państwa trzy Testy – o stresie, pracoholizmie i wypaleniu zawodowym. Wiedza z raportów to dobry początek uzdrawiającej drogi.

Autorka to Joanna Kolenda, współzałożycielka diagnostycznego serwisu testree.pl,

Powiązane Posty

To Takie Proste

Jak sprawić, by pieniądze nas kochały?

Większość osób ma problem z operowaniem pojęciem PIENIĄDZE. Zdecydowana większość w ogóle nie dba o swoje finansowe poletko uprawiając na nim w najlepszym razie trójpolówkę. Pierwszym z powodów jest fakt, że nikt nigdy im nie Czytaj więcej…

To Takie Proste

Bezradność i ciężki los? A może nie?

Co to znaczy “mieć dobre życie”? Czy to życie usłane różami? Życie, w którym wszystko się udaje, świat leży u stóp a rysy, nawet gdy się pojawią, są tak drobne, że szczęściara w ogóle ich Czytaj więcej…

więcej Harmonii Życia

Czy moje życie naprawdę jest moje?

Czy człowiek, który nie ma wizji siebie, który nie potrafi myśleć o swoim życiu całościowo, w kontekście wielu lat i celów długoterminowych, któremu trudno jest realizować cele krótkoterminowe może mieć motywację, napęd do działania, jaką jest świadomość, że oto realizuje się jako człowiek, Czytaj więcej…