Sama decyduj, jakie ma znaczenie to, co się wydarza

W drodze przez życie spotykasz wielu ludzi, przeżywasz różne sytuacje, prowokujesz rozmaite zdarzenia i wreszcie podejmujesz decyzje. 

I przynajmniej raz przydarzyło ci się coś nieprzyjemnego. Nawet jeśli było to lata temu, wciąż nosisz urazę w sercu (czytaj: w głowie), i wciąż tamte negatywne emocje potrafią zburzyć twoją radość dnia codziennego, wyskakując w najmniej odpowiednich momentach, jak żółty królik z kapelusza.

Pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, że wiele osób ma podobnie, jak Ty. I – jak ty – miotają się pośród skrajnych emocji, bez umiejętności uporządkowania chaosu, bez zadawania sobie naprawdę wartościowych pytań. 

Kiedy przeszłość jest dla ciebie zbędnym balastem? Jeśli w przeszłości:

  • otoczenie nie traktowało cię z szacunkiem, więc dzisiaj jesteś pełna kompleksów,
  • licealna przyjaciółka zdradziła twoje nastoletnie tajemnice i do dziś nie ufasz żadnej kobiecie,
  • twój pierwszy chłopak okazał się draniem, więc „wszyscy faceci to świnie”,
  • szef zawalił cię projektami i pominął przy premii; od tej pory przestałaś się starać,
  • na studiach nie zaliczyłaś w terminie egzaminu i do dziś słyszysz lekceważące słowa ojca: „niczego nie potrafisz porządnie zrobić”,
  • okłamałaś najlepszego przyjaciela, bo chciałaś dostać pracę, o którą aplikowaliście wspólnie. Do dziś uważasz, że nie możesz sobie ufać,
  • ……………………….

– zastanów się, jak nadal będzie wyglądać twoje życie, jeśli nic z tym balastem nie zrobisz.

Może nawet uważasz, że wleczenie za sobą tych wspomnień nie tylko nie ma sensu, ale przede wszystkim koszmarnie wpływa na jakość twego życia, ale niczego nie potrafisz zmienić. Nawet nie wiesz, od czego zacząć, bo wciąż wiele dzieje się w twojej głowie, pełnej wspomnień, oskarżeń, żalu, zawiedzionych nadziei, zdruzgotanych opinii, niespełnionych pragnień.
A jeśli wiesz, jak działa zasada synergii, to wiesz też, że przestarzałe historie, które pieczołowicie hołubisz od lat, rozmnażają się w umyśle w postępie geometrycznym, zżerając powoli wszystkie świetne możliwości, które podsuwa ci życie.

Jak pozbyć się negatywnego bagażu z przeszłości?

Mechanizm działania jest banalny, jak Złota Zasada, którą w całej swojej mądrości zastosujesz. Otóż zapamiętaj, zapisz i przepisuj co rok do nowego kalendarza:

Jakie ma dziś znaczenie to, co się wydarzyło dawno temu?

Ważne jest, jakie znaczenie nadaję temu wydarzeniu
w swojej własnej głowie
!

Twój pierwszy chłopak ma dziś piękną żonę i trójkę wesołych dzieciaków, i jeździ z nimi w weekendy na wycieczki. Dziś pamięta cię jako czarnowłosą nastolatkę, z którą dobrze się bawił. Wiesz, że oboje byliście wtedy innymi osobami. I jednocześnie wciąż masz problem, że wiele lat temu zachował się wobec ciebie jak cham…? Tylko po co? Co sobie dzięki temu wybaczasz?

W pracy szef nie dał ci premii, choć pracowałaś jak szalona i nie brałaś wolnego nawet wówczas, gdy byłaś chora? Teraz szanujesz siebie, swój czas i swoje umiejętności. Dajesz z siebie wiele, to już nie wszystko. Nauczyłaś się też, że świetne pomysły, pracę, kreatywność i wkład w rozwój firmy sprzedajesz, co teraz nazywa się ładnie „osobisty PR”. Być może warto było odebrać tamtą lekcję?

A czy naprawdę nie warto ufać żadnej osobie?
Takie ograniczające przekonanie nie jest użyteczne w sytuacji, gdy poznasz kogoś wartościowego, gotowego się z tobą zaprzyjaźnić. 
Kiedy zastosujesz Złotą Zasadę i zmienisz dotychczasową interpretację przebrzmiałych już dawno wydarzeń zauważysz, że złe emocje odeszły bezpowrotnie.
Stworzysz tym samym przestrzeń do odkrywania nowych doznań, które raczej motywują niż ograniczają.

Niegdyś jeden z moich przyjaciół został oszukany przez przygodnie poznanego mężczyznę. Mocno przeżywał swój błąd, był wściekły z powodu własnej naiwności. Zatruwał nam kolejne minuty wakacyjnej wędrówki na nowo przeżywając upokorzenie.

– Ten człowiek cię oszukał. Być może śmieje się teraz z ciebie. Dlaczego pozwalasz mu jeszcze i na to, byś miał zmarnowany dzień? – spytałam.
– Jemu jest obojętne, co ja teraz czuję – odpowiedział mi ze złością.  – Oszukał mnie i jemu to wystarczy!
– To oczywiste, że jesteś wściekły – odpowiedziałam. – Ale tak naprawdę, to nie on cię oszukał. Ty sam pozwoliłeś się oszukać. Zaufałeś mu, choć znałeś go dwie minuty – rozgadałam się. – Tak, bądź zły na siebie i jednocześnie wiedz, że to twój pierwszy i ostatni tego rodzaju błąd. Dziś straciłeś kilka złotych. Być może ta właśnie lekcja uchroni cię w przyszłości przed utratą kilkunastu tysięcy.
Mój przyjaciel spojrzał na mnie. – No, dobrze. – powiedział. – To chodźmy na herbatę.

I do końca podróży nie wspomniał więcej o tamtym wydarzeniu.

 

Użyteczne Przekonania 

  Zasługuję, by być traktowana z szacunkiem.

 Nikt nie może mi dyktować, co mam myśleć na swój temat.

 Potrafię zaakceptować fakt istnienia moich uczuć i emocji,
a jeśli mi się nie podobają,
nie pozwalam, aby kierowały moim życiem.

 Nie powinienem poświęcać swojegoja
dla innych, ani innych dla swojego ja.

 


Czy masz własny zestaw toksycznych, negatywnych ogonów,
które od lat ciągniesz za sobą?
Co zamierzasz dzisiaj z nimi zrobić? 

g-5

Dodaj komentarz