Nie lubisz nosić ciuchów w lamparcie cętki?

Zrobiłam ostatnio listę swoich  ograniczeń. Nie znoszę owadów, zwłaszcza tych na kolorowych fotografiach, w ogromnym powiększeniu. Pająki mają przerażające, włochate odnóża, muchy straszą teleskopowymi oczami, a modliszki szczęką, którą w sprzyjających warunkach ( np. w mojej wyobraźni ) mogłyby odgryźć głowę nie tylko swojemu partnerowi.

Po zjedzeniu owoców morza ( prócz smażonych krabów i krewetek ) noc spędzam rzygając w toalecie. Planując dalekie podróże wybieram swojskie klimaty tanich hosteli, bo spotykam w nich prawdziwych globtroterów. Zwykle zapominam pomalować usta jedną ze swoich dziesięciu szminek. Dawniej miałam wymówkę: długie włosy, które do tej szminki przylepiał mi wiatr. Dziś włosy mam krótkie i też o szmince zapominam, więc z daleka widać, że brak mi 60% do stuprocentowej kobiecości.

Dlaczego dziś o ograniczeniach?

Bo nawet jeśli są, i są całkiem nieszkodliwe, to warto powalczyć o poszerzenie własnej strefy komfortu, czyli dobrze znanej i bezpiecznej przestrzeni wokół siebie. Strefę komfortu lubię nazywać „mahoniową trumną wyścieloną złotym aksamitem”, bo choć jest wygodna i luksusowa, zwyczaj ma zabite wieko. A ono znacznie ogranicza, o czym każda z nas prędzej czy później się przekona.

Czy wydłubanie dziury w wieku i wyjrzenie przez szczelinę tego luksusowego mieszkanka może otworzyć w nas nową ciekawość i przekonać, na co nas jeszcze stać?

Ja mam więc do wyboru znane i skuteczne ćwiczenie na pozbycie się fobii, by bez przerażenia czytać o życiu i zwyczajach modliszek ( lubię modliszki; sama chętnie odgryzłabym głowę kilku moim facetom! ).
Ale zdecydowałam, że na początek użyję jednej z zapomnianych krwistoczerwonych szminek i przeczytam odkładaną od dawna powieść. I nie dość, że z namaszczeniem pomaluję usta, to jeszcze co pół godziny będę sprawdzać, czy czerwień warg trzyma się mocno i czy przypadkiem nie stała się wątpliwą ozdobą moich przednich zębów ( który to widok u innych zawsze rozczula mnie mocno, zwłaszcza na wystrojonych w futra i gustowne kapelusze damulkach. To żadna bujda, kto czasem nie spotyka takich w tramwajach?)

Tyle ja. A co, jeśli nie lubisz ciuchów w lamparcie cętki?

To świetnie! Bo inspirujące zadanie składa się tylko z trzech kroków.

1 Krok
Znajdź kieckę w najbardziej lamparcie cętki, jaki kiedykolwiek widziałaś. Jeśli nie znajdziesz w szafie czy sklepie, pożycz od córki, przyjaciółki lub kolegi-geja.

2 Krok
Idź w tej kiecce na Naprawdę Wielkie Wyjście i baw się doskonale!

3 Krok
W ciągu najbliższego tygodnia zauważ, jak wszystko inne w twym życiu stało się nagle o wiele prostsze.

g-20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

three × 5 =