Zarówno w domu czy w pracy kłamanie stało się bardzo powszechne. Według statystyk ogłoszonych w tym roku wszyscy kłamiemy przynajmniej dwa razy w ciągu dnia. Całe szczęście, że są to tzw. grzeczne kłamstwa czyli kłamstwa dla wspólnego dobra, których jedyną intencją jest nie denerwować rozmówcy lub zapobiec konfliktowi.

A co z naszymi kobietami?

Wyniki badań przeprowadzonych przez angielskie czasopismo That’s Life w 2004 roku pokazały, że 19/20 ankietowanych kobiet okłamuje swojego małżonka. Badana próba obejmowała 5 tysięcy kobiet i pytanie dotyczyło tzw. grubego kłamstwa. Aż ponad 50% pytanych potwierdziło, że gdyby zaszły w ciążę z innym partnerem, nie powiedziałyby prawdy swojemu partnerowi. Co więcej, około 42% kłamie, że używa środki antykoncepcyjne. Kobiety okłamują nas, aby mieć z nami dzieci!

Chciałoby się krzyknąć – Uwaga, mężczyźni! Ale czy możemy w tej kwestii zachować jakąkolwiek czujność?
Rozwój nowoczesnych środków komunikacji nie sprzyja prawdomówności. Inne badania pokazują, że przez telefon ludzie kłamią więcej niż w bezpośredniej rozmowie. Z drugiej strony możliwość używania poczty elektronicznej sprawiła, że nauczyliśmy się formułować zdania tak, aby nie były one jednoznaczne. Świadomość, że napisane i zarejestrowane zdanie pozostawia ślad, który może być użyty i wykorzystany przeciw nam podczas konfrontacji wymusza na nas rozwój inteligencji twórczej.

A jak jest w naszej codziennej konwersacji z bliskimi osobami czy współpracownikami?
Ile to razy słyszałaś zapewnienie, że -Nie, przecież nie jesteś gruba, chociaż w lustrze widzisz, jak brzuch powiększa ci się z każdym dniem. A jak wiele razy sam powiedziałeś -Dziś wieczorem mam zebranie, wrócę późno, Kochanie, aby urwać się na piwo z kolegami ze studiów.

A kwestie seksualne?

Cóż, tutaj czasy naprawdę sie zmieniły. Kobiety mają niewyobrażalną wręcz fantazję i potrafią realizować swoje marzenia. Jednocześnie sondaże pokazują, że często zaniżają liczbę swoich podbojów seksualnych.
Z amerykańskich badań, w których użyto słynny wykrywacz kłamstw dowiadujemy się bowiem, że prawie każda kobieta marzy o przygodzie pozamałżeńskiej. A ponad połowa testowanych kobiet ma swoich adoratorów, amantów, wielbicieli czy kochanków, chociaż w badaniach bez wykrywacza kłamstw deklaruje coś zupełnie innego!

W ostatnich czasach zjawisko kłamstwa stało sie poważnym tematem, którym zajmują się naukowcy i specjaliści. Jak grzyby po deszczu na rynku ukazują się specjalistyczne książki, lekarze mają coraz częściej do czynienia z chorymi na mitomanię, która prowadzi do histerycznych nerwic. W brukowej, kolorowej prasie codziennością stały się testy sprawdzające „czy umiesz kłamać”. Już nawet klasyfikuje się kraje, w których kłamie się najwięcej. Badane są także dziedziny życia, w których kłamstwo staje się coraz bardziej powszechne. Uważajcie Panowie! bo za tradycyjnym boli mnie głowa lub jestem zmęczona mogą kryć
się poważniejsze sprawy.

Czyżby więc Dr House miał rację? Czy prawdą jest, że wszyscy kłamią?
A z drugiej strony, zdanie to samo w sobie stanowi dla siebie zaprzeczenie. Kto więc ma naprawdę rację?

Autorem wpisu jest Dariusz Rębosz, znakomicie maskujący się, słodki kłamczuch 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

4 × 2 =